środa, 23 wrzesień 2015 08:05

Świetlice szkolne drugim domem

Świetlica w szkole podstawowej w Zalasewie pęka w szwach – zamiast spodziewanej opieki nad 200 dziećmi, z oferty świetlicy zamierza korzystać blisko 400 uczniów. Świetlica w szkole podstawowej w Zalasewie pęka w szwach – zamiast spodziewanej opieki nad 200 dziećmi, z oferty świetlicy zamierza korzystać blisko 400 uczniów.

Z oferty świetlic w szkołach podstawowych zamierza w tym roku korzystać więcej uczniów, niż w latach wcześniejszych. Dotyczy to wszystkich gminnych podstawówek. Po pierwszym pełnym tygodniu nowego roku szkolnego ratusz zdecydował się na zwiększenie liczby godzin opieki świetlicowej.

Początek roku, obok oczywistej radości uczniów z powrotu do szkoły, przyniósł także problemy samej gminie. Jak się okazuje, mocno przeładowane mogą być świetlice w szkołach podstawowych, bo coraz więcej rodziców decyduje się na pozostawienie swoich pociech pod opieką nauczycieli na wiele godzin. Mogą, bo na razie nie wiadomo ile dzieci zapisanych do szkolnych świetlic będzie faktycznie korzystać z ich oferty. Z danych na papierze zebranych przez magistrat wynika jednak, że limity mocno przekroczono np. w nowo uruchomionej placówce w Zalasewie, gdzie w świetlicy dostosowanej do potrzeb 200 uczniów, na zajęcia rodzice zapisali blisko 400 dzieci. - Szacowaliśmy na podstawie ubiegłoletnich doświadczeń, że w zalasewskiej świetlicy powinno być ok. 200 dzieci, w tej chwili mamy zapisanych 380. Jak to będzie fizycznie wyglądało i czy te dzieci będą chodziły do świetlicy – pokaże życie – mówi wiceburmistrz Tomasz Zwoliński, któremu podlega m.in. swarzędzka oświata. Problem dużo większego obłożenia świetlic niż dotychczas dotyczy wszystkich gminnych podstawówek: - W Kobylnicy mamy przygotowane miejsce dla 80 dzieci, zapisanych jest ok. 100, w Paczkowie, gdzie do tej pory ze świetlicy korzystało średnio kilkadziesiąt dzieci, w tej chwili jest 160. O kilkadziesiąt miejsc limity mają przekroczone także SP nr 1 i SP nr 4 – wylicza zastępca gospodarza miasta. Z czego wynika ta sytuacja? Zdaniem władz miasta, to efekt pobierania edukacji przez 6-latki, a także promocji opieki szkolnej przez Ministerstwo Edukacji Narodowej: – Sześciolatków nie możemy wypuścić ze szkoły. Do czasu powrotu rodzica z pracy takie dziecko musi być pod opieką świetlicy – wyjaśnia T. Zwoliński, podkreślając, że często podczas zapisów dziecka do świetlicy dochodzi do kuriozalnych sytuacji, ponieważ rodzice zapisują dzieci na zajęcia dodatkowe, np. na siedem różnych zajęć, które często odbywają się w tych samych godzinach. Z taką sytuacją gmina musi mierzyć się m.in. w nowej podstawówce w Zalasewie. I w efekcie głębiej sięgnąć do gminnej skarbonki: - Staramy się uregulować tę sytuację. Na pierwszy semestr przydzieliliśmy zwiększoną liczbę godzin opieki świetlicowej, co oznacza że będziemy więcej płacić, ponieważ musimy przydzielić nauczycielom dodatkowe godziny. Dyrektorzy szkół przygotowują w tej chwili stosowne aneksy organizacyjne i myślę, że w tym tygodniu załatwimy sprawę. Będzie to rozwiązanie na pierwszy semestr. A co będzie dalej – zobaczymy. Znając życie, często rodzice zapisują dzieci do świetlic na wyrost - deklaruje zastępca burmistrza Swarzędza. I jak podkreśla, ograniczenia liczby dzieci w świetlicach nie wchodzą w grę, bo gmina nie może odmówić opieki nad dzieckiem uczęszczającym do danej szkoły, jeśli jego rodzice spełniają kryteria o zatrudnieniu: - Do świetlicy w pierwszej kolejności przyjmujemy dzieci obojga pracujących rodziców, bądź rodzica samotnie wychowującego dziecko i to jest dla nas priorytet. Często niestety bywa jednak tak, że przy działalności gospodarczej jednego z rodziców drugi dostaje pieczątkę o zatrudnieniu, a wówczas musimy dziecko do świetlicy przyjąć. Dla nas w tym momencie jest to szara strefa, bo pewnych rzeczy nie jesteśmy w stanie zweryfikować – rozkłada ręce burmistrz, wykluczając także finansowanie dodatkowych zajęć przez rodziców. To w efekcie może przełożyć się na komfort dzieci uczęszczających do świetlic, bo gminę stać na opiekę nad dodatkowymi grupami najmłodszych, ale na organizowanie im zajęć już nie: - Nie ma też możliwości, żebyśmy w jakikolwiek sposób robili składki wśród rodziców na opiekę świetlicową, ponieważ nie pozwalają nam na to przepisy. Być może pozwoliłoby to na zatrudnienie dodatkowych osób i zorganizowanie tym dzieciakom jakichś zajęć, ale nie mamy takich możliwości. Stać nas tylko na opiekę, na zajęcia dodatkowe w tym momencie nie mamy środków – podsumowuje T. Zwoliński. Według szacunków ratusza,sytuację w swarzędzkich świetlicach rozwiąże 5 dodatkowych etatów godzinowych.Przypomnijmy, że świetlice w podstawówkach czynne są w godz. 6:30-16:30 lub 17:00. Ich godziny pracy pozostają bez zmian.

mn

 

 

Skomentuj

Okladka-20-2019.jpg
cpr certification online
cpr certification onlinecpr certification online

Ostatnio dodane artykuły

Najpopularniejsze artykuły